Standardowo....
Poniedziałek, 23 maja 2011 | dodano:26.05.2011Kategoria Kanarek, po 3M, praca - sama przyjemność
Może tym razem tak!
&feature=related
Poniedziałkowy rozruch.... po niedzieli wyjątkowo ciężki! Nogi jak z ołowiu a jak nigdy spieszyło mi się rano do pracy... Po robocie w kilka miejsc, nic szczególnego – może poza tym, że siniaki z gór się wyleczyły i mogę spokojnie jeździć w krótkich spodenkach i nie straszyć ludzi fioletem. Dorzucam jeden dojazd do pracy z tamtego tygodnia - a co!
Pozdrower!!!
&feature=related
Poniedziałkowy rozruch.... po niedzieli wyjątkowo ciężki! Nogi jak z ołowiu a jak nigdy spieszyło mi się rano do pracy... Po robocie w kilka miejsc, nic szczególnego – może poza tym, że siniaki z gór się wyleczyły i mogę spokojnie jeździć w krótkich spodenkach i nie straszyć ludzi fioletem. Dorzucam jeden dojazd do pracy z tamtego tygodnia - a co!
Pozdrower!!!
Dane wycieczki:
| Km: | 55.00 | Km teren: | 0.00 | Czas: | km/h: | ||
| Pr. maks.: | 0.00 | Temperatura: | HRmax: | (%) | HRavg | (%) | |
| Kalorie: | kcal | Podjazdy: | m | Rower: | Kanarek - Sprzedany | ||
Komentarze
Nie ma jeszcze komentarzy. Komentuj

