Niedzielny poranek...;)
Niedziela, 10 kwietnia 2011 | dodano:10.04.2011Kategoria 0.00 - 49.99 km, Arab, po 3M
Brody Chłopaki mają w dechę.... tylko na głośno - inaczej nie ma efektu;D
&NR=1
Z rana słońce bystro świeciło - wiedziałam, że muszę wykorzystać ten czas na przetestowanie Araba (tak właśnie nazwałam krossa - wszystko za sprawą tego, że jak wracałam z wycieczki, poklepałam go po górnej rurze w taki sposób jak głaszcze się konia po dobrze wykonanym skoku!)
Sesja nad morzem;D


Później trochę w teren... w drodze powrotnej spotkałam Romjana – chwila pogawędki i w długą do domu.
Jazda z amorem to zupełnie inna bajka – wszystkie nierówności, dziury wyłapuje rewelacyjnie. Chociaż brakuje mi przyspieszenia, które jest na ostrym albo szosie. Dziwnie mi tak gdy patrzę na przednie koło i zamiast cienkiej oponki widzę 6 cm protektor, który buczy na asfalcie jak rozjuszony szerszeń. Pozycja też jest trochę inna, nie jestem tak pochylona, brakuje mi możliwości zgięcia się i złapania kiery w dolny chwyt... mam nadzieję, że szybko się przyzwyczaję.
Pozdrower!!!
&NR=1
Z rana słońce bystro świeciło - wiedziałam, że muszę wykorzystać ten czas na przetestowanie Araba (tak właśnie nazwałam krossa - wszystko za sprawą tego, że jak wracałam z wycieczki, poklepałam go po górnej rurze w taki sposób jak głaszcze się konia po dobrze wykonanym skoku!)
Sesja nad morzem;D

Arab© Kuguar

Arab© Kuguar
Później trochę w teren... w drodze powrotnej spotkałam Romjana – chwila pogawędki i w długą do domu.
Jazda z amorem to zupełnie inna bajka – wszystkie nierówności, dziury wyłapuje rewelacyjnie. Chociaż brakuje mi przyspieszenia, które jest na ostrym albo szosie. Dziwnie mi tak gdy patrzę na przednie koło i zamiast cienkiej oponki widzę 6 cm protektor, który buczy na asfalcie jak rozjuszony szerszeń. Pozycja też jest trochę inna, nie jestem tak pochylona, brakuje mi możliwości zgięcia się i złapania kiery w dolny chwyt... mam nadzieję, że szybko się przyzwyczaję.
Pozdrower!!!
Dane wycieczki:
| Km: | 10.00 | Km teren: | 0.00 | Czas: | km/h: | ||
| Pr. maks.: | 0.00 | Temperatura: | HRmax: | (%) | HRavg | (%) | |
| Kalorie: | kcal | Podjazdy: | m | Rower: | Arab | ||
Spobotnie kaszubskie górki...;]
Sobota, 9 kwietnia 2011 | dodano:09.04.2011Kategoria 50.00 - 99.99 km., Kanarek, po 3M, treningi, w towarzystwie
Trochę gitarowego brzmienia....
Trzeba było odespać zaległości z tygodnia, więc byczenie się w łóżku aż do 8...;) O 10 pędzę na miejsce spotkania i w drogę przegonić cieniasa (czyli mnie) po kaszubskich górkach.... efekt został osiągnięty! Pomógł oczywiście wiatr, który bardzo na trasie dokuczał. W połączeniu z porywami od ciężarówek, które mijały nas w dość bliskiej odległości, czasami miałam pietra i to nie małego.... Skutecznie dzisiaj zaniżałam tempo na trasie, nie obeszło się też bez marudzenia gdy kryzys dopadł. Powrót od Luzina już w pojedynkę.
Pozdrower!!!
Trzeba było odespać zaległości z tygodnia, więc byczenie się w łóżku aż do 8...;) O 10 pędzę na miejsce spotkania i w drogę przegonić cieniasa (czyli mnie) po kaszubskich górkach.... efekt został osiągnięty! Pomógł oczywiście wiatr, który bardzo na trasie dokuczał. W połączeniu z porywami od ciężarówek, które mijały nas w dość bliskiej odległości, czasami miałam pietra i to nie małego.... Skutecznie dzisiaj zaniżałam tempo na trasie, nie obeszło się też bez marudzenia gdy kryzys dopadł. Powrót od Luzina już w pojedynkę.
Pozdrower!!!
Dane wycieczki:
| Km: | 90.00 | Km teren: | 0.00 | Czas: | km/h: | ||
| Pr. maks.: | 0.00 | Temperatura: | HRmax: | (%) | HRavg | (%) | |
| Kalorie: | kcal | Podjazdy: | m | Rower: | Kanarek - Sprzedany | ||
Taki zbiorczy wpis.....
Czwartek, 7 kwietnia 2011 | dodano:07.04.2011Kategoria 0.00 - 49.99 km, po 3M, praca - sama przyjemność, W szponach Kugu
Znów wejdę na spokojne brzmienie......
Wczoraj spokojnie, dzisiaj za to w obydwie strony pod wiatr - ciężko się jechało - po południu miazga, dwa razy podmuchy wiatrów prawie by mnie przewróciły... na szczęście udało dojechać się w całości;) z rana zapach pieczonego chleba dolatujący z piekarni dodawał skrzydeł, gdy dobijał wiatr w oczy...
Dzisiaj tylko jedno i za razem już ostatnie przed pokazaniem finalnego efektu;)

Pozdrower!!!
Wczoraj spokojnie, dzisiaj za to w obydwie strony pod wiatr - ciężko się jechało - po południu miazga, dwa razy podmuchy wiatrów prawie by mnie przewróciły... na szczęście udało dojechać się w całości;) z rana zapach pieczonego chleba dolatujący z piekarni dodawał skrzydeł, gdy dobijał wiatr w oczy...
Dzisiaj tylko jedno i za razem już ostatnie przed pokazaniem finalnego efektu;)

K jak Kuguar;D© Kuguar
Pozdrower!!!
Dane wycieczki:
| Km: | 49.00 | Km teren: | 0.00 | Czas: | km/h: | ||
| Pr. maks.: | 0.00 | Temperatura: | HRmax: | (%) | HRavg | (%) | |
| Kalorie: | kcal | Podjazdy: | m | Rower: | Kugu - ostre koło | ||
Wtorkowy lans....;)
Wtorek, 5 kwietnia 2011 | dodano:05.04.2011Kategoria W szponach Kugu, praca - sama przyjemność, po 3M, 0.00 - 49.99 km
Warto przypomnieć - zawsze jak słucham tej piosenki humor mi się poprawia... ,,uważaj na skrętach..."
Pierwszy dzień w krótkich gatkach... z rana jednak trochę zimno, po południu czasami nawet za ciepło. Miłe zaskoczenie w drodze powrotnej - spotkałam koleżankę na ostrym, ale spieszyła się widać gdzieś, nie było czasu na rozmowę... może przy następnym spotkaniu....
Jeszcze Was trochę potrzymam w niepewności....

To nie na to miała iść ostrość....

Pozdrower!!!
Pierwszy dzień w krótkich gatkach... z rana jednak trochę zimno, po południu czasami nawet za ciepło. Miłe zaskoczenie w drodze powrotnej - spotkałam koleżankę na ostrym, ale spieszyła się widać gdzieś, nie było czasu na rozmowę... może przy następnym spotkaniu....
Jeszcze Was trochę potrzymam w niepewności....

Podstawa to napęd© Kuguar
To nie na to miała iść ostrość....

Podstawa to napęd 2© Kuguar
Pozdrower!!!
Dane wycieczki:
| Km: | 26.00 | Km teren: | 0.00 | Czas: | km/h: | ||
| Pr. maks.: | 0.00 | Temperatura: | HRmax: | (%) | HRavg | (%) | |
| Kalorie: | kcal | Podjazdy: | m | Rower: | Kugu - ostre koło | ||
Zmokły kot....
Poniedziałek, 4 kwietnia 2011 | dodano:04.04.2011Kategoria 0.00 - 49.99 km, po 3M, praca - sama przyjemność, W szponach Kugu
Brakuje mi słów...... wspaniałe!
Gdybym wyszła pół godziny wcześniej z domu to do pracy przyjechałabym suchą oponą..... a tak, zaczęło padać od momentu gdy wyszłam z klatki, starczyło 5 min aby odechciało mi się wszystkiego, matka natura ostro mnie sponiewierała... chciałam wykorzystać urlop na żądanie (tak swoją drogą bardzo przydatny wymysł) jednak zawzięłam się, taka ulewa mnie nie złamie.... zacisnęłam zęby i pojechałam ostrym tempem do pracy.... ciuchy rowerowe przez 8 h wysuszyły się na grzejniku, powrót do domu w komfortowych, suchych wdzianku;D
Kolejna odsłona Krossa.....

Po południu serwisowanie Kugu....
Pozdrower!!!
Gdybym wyszła pół godziny wcześniej z domu to do pracy przyjechałabym suchą oponą..... a tak, zaczęło padać od momentu gdy wyszłam z klatki, starczyło 5 min aby odechciało mi się wszystkiego, matka natura ostro mnie sponiewierała... chciałam wykorzystać urlop na żądanie (tak swoją drogą bardzo przydatny wymysł) jednak zawzięłam się, taka ulewa mnie nie złamie.... zacisnęłam zęby i pojechałam ostrym tempem do pracy.... ciuchy rowerowe przez 8 h wysuszyły się na grzejniku, powrót do domu w komfortowych, suchych wdzianku;D
Kolejna odsłona Krossa.....

Level A6© Kuguar
Po południu serwisowanie Kugu....
Pozdrower!!!
Dane wycieczki:
| Km: | 25.00 | Km teren: | 0.00 | Czas: | km/h: | ||
| Pr. maks.: | 0.00 | Temperatura: | HRmax: | (%) | HRavg | (%) | |
| Kalorie: | kcal | Podjazdy: | m | Rower: | Kugu - ostre koło | ||
Cudowne słońce....
Niedziela, 3 kwietnia 2011 | dodano:03.04.2011Kategoria 0.00 - 49.99 km, po 3M, W szponach Kugu
Może znów coś w tonacji czarno białej..... daje do myślenia....
&
Myślałam, że nie uda mi się dzisiaj wygospodarować czasu na rower - ale przy takiej pogodnie nie mogłam usiedzieć w czterech ścianach..... Kanarek chwilowo ma wolne - Kugu to mój pierwszy i niezawodny towarzysz....
W końcu zabrałam z sobą aparat;D moją uwagę zwróciła grupa chłopaków, która znalazła niezły sposób na ćwiczenie wyskoków.....




Pokręciłam się po mieście, pogoda rewelacyjna - żałowałam że nie zabrałam krótkich spodenek, w długich chwilami się grzałam.
Pierwsza odsłona Krossa, całośc w tygodniu jak dostanie nowego amora;)

Pozdrower!!!
&
Myślałam, że nie uda mi się dzisiaj wygospodarować czasu na rower - ale przy takiej pogodnie nie mogłam usiedzieć w czterech ścianach..... Kanarek chwilowo ma wolne - Kugu to mój pierwszy i niezawodny towarzysz....
W końcu zabrałam z sobą aparat;D moją uwagę zwróciła grupa chłopaków, która znalazła niezły sposób na ćwiczenie wyskoków.....

Latanie© Kuguar

Latanie 2© Kuguar

Latanie 3© Kuguar

Bałtyk© Kuguar
Pokręciłam się po mieście, pogoda rewelacyjna - żałowałam że nie zabrałam krótkich spodenek, w długich chwilami się grzałam.
Pierwsza odsłona Krossa, całośc w tygodniu jak dostanie nowego amora;)

Kross - No name....© Kuguar
Pozdrower!!!
Dane wycieczki:
| Km: | 49.00 | Km teren: | 0.00 | Czas: | km/h: | ||
| Pr. maks.: | 0.00 | Temperatura: | HRmax: | (%) | HRavg | (%) | |
| Kalorie: | kcal | Podjazdy: | m | Rower: | Kugu - ostre koło | ||
Poniedziałkowo.....
Poniedziałek, 28 marca 2011 | dodano:30.03.2011Kategoria W szponach Kugu, praca - sama przyjemność, po 3M, 0.00 - 49.99 km
Polecam ich koncerty, atmosfera niezapomniana, to w jaki sposób oni czują muzykę - przyprawia mnie o gęsią skórę.....
Poniedziałek, a ja za późno wyszłam z domu, a nie mogłam się spóźnić na umówioną godzinę. Wszystko przez zmianę czasu. Do pracy sprintem.... Jak na złość wiatr cały czas nie współpracował... nie dałam się jednak tak łatwo, zdążyłam na czas. Powrót przebiegał prawie spokojnie. Od świateł przy Zieleniaku na kole siadł mi Biker, z którym ostro pocisnęłam do Opery Bałtyckiej... Generalnie to w większości ja goniłam, ale nie odpuszczałam tak łatwo.... był ogień!
Przejeżdżając koło działek doleciał mnie zapach palonych liści, gałęzi – od razu wspomnienia z dzieciństwa – gdy pierwsze słońce zaczęło przygrzewać i śniegi odeszły, zawsze wychodziło się razem z tatą robić wiosenne porządki. W ognisko pakowało się ziemniaki i cebulę, żeby później po całym dniu pracy spałaszować smakołyki – smakowało lepiej niż najdroższe czekoladki;) ehh.... to były fajne czasy....
Wieczorem miałam serwisować Kugu, skończyło się tylko na postawieniem go do góry kołami w kuchni pod ścianą i tyle.... dwa kolejne dni z pewnych powodów bujam się komunikacją..... a ostre dalej tak stoi w kuchni i czeka żebym go posmyrała po łańcuchu i wymyła;) dopiero w czwartek;)
Pozdrower!!!
Poniedziałek, a ja za późno wyszłam z domu, a nie mogłam się spóźnić na umówioną godzinę. Wszystko przez zmianę czasu. Do pracy sprintem.... Jak na złość wiatr cały czas nie współpracował... nie dałam się jednak tak łatwo, zdążyłam na czas. Powrót przebiegał prawie spokojnie. Od świateł przy Zieleniaku na kole siadł mi Biker, z którym ostro pocisnęłam do Opery Bałtyckiej... Generalnie to w większości ja goniłam, ale nie odpuszczałam tak łatwo.... był ogień!
Przejeżdżając koło działek doleciał mnie zapach palonych liści, gałęzi – od razu wspomnienia z dzieciństwa – gdy pierwsze słońce zaczęło przygrzewać i śniegi odeszły, zawsze wychodziło się razem z tatą robić wiosenne porządki. W ognisko pakowało się ziemniaki i cebulę, żeby później po całym dniu pracy spałaszować smakołyki – smakowało lepiej niż najdroższe czekoladki;) ehh.... to były fajne czasy....
Wieczorem miałam serwisować Kugu, skończyło się tylko na postawieniem go do góry kołami w kuchni pod ścianą i tyle.... dwa kolejne dni z pewnych powodów bujam się komunikacją..... a ostre dalej tak stoi w kuchni i czeka żebym go posmyrała po łańcuchu i wymyła;) dopiero w czwartek;)
Pozdrower!!!
Dane wycieczki:
| Km: | 24.00 | Km teren: | 0.00 | Czas: | km/h: | ||
| Pr. maks.: | 0.00 | Temperatura: | HRmax: | (%) | HRavg | (%) | |
| Kalorie: | kcal | Podjazdy: | m | Rower: | Kugu - ostre koło | ||
Niedzielne szwędanie......
Niedziela, 27 marca 2011 | dodano:28.03.2011Kategoria 50.00 - 99.99 km., po 3M, W szponach Kugu
Piosenka, która zawładnęła mną...... jest nieziemska!
Wyjechałam z rana, z góry wiedziałam, że przed wieczorem się na pewno nie pojawię w domu, nie pomyliłam się... Gdzie mnie dzisiaj nie było Gdańsk, Sopot, Gdynia..... kilka przerw towarzyskich! Pogoda dopisała wybornie, słońce grzało radośnie.... A w uszach ciągle ten utwór! Zdjęć brak, gdzieś posiałam kartę pamięci do aparatu:( Nawet nie mam jak zrobić foty Krossowi - który ciągle jest bezimienny - i to mnie martwi....
Pozdrower!!!
Wyjechałam z rana, z góry wiedziałam, że przed wieczorem się na pewno nie pojawię w domu, nie pomyliłam się... Gdzie mnie dzisiaj nie było Gdańsk, Sopot, Gdynia..... kilka przerw towarzyskich! Pogoda dopisała wybornie, słońce grzało radośnie.... A w uszach ciągle ten utwór! Zdjęć brak, gdzieś posiałam kartę pamięci do aparatu:( Nawet nie mam jak zrobić foty Krossowi - który ciągle jest bezimienny - i to mnie martwi....
Pozdrower!!!
Dane wycieczki:
| Km: | 60.00 | Km teren: | 0.00 | Czas: | km/h: | ||
| Pr. maks.: | 0.00 | Temperatura: | HRmax: | (%) | HRavg | (%) | |
| Kalorie: | kcal | Podjazdy: | m | Rower: | Kugu - ostre koło | ||
Zbiorczo....
Piątek, 25 marca 2011 | dodano:27.03.2011Kategoria 0.00 - 49.99 km, po 3M, praca - sama przyjemność, W szponach Kugu
Zawsze miałam słabość do Muse....
Dwa dni potraktowane jednym wpisem.... ogólnie leń już opuścił mnie, zobaczymy tylko na jak długo. Pogoda pod koniec tygodnia się z lekka załamała na koszt ostatnich podrygów zimy:( Po pracy jeszcze w kilka miejsc na zakupy.
Pozdrower!!!
Dwa dni potraktowane jednym wpisem.... ogólnie leń już opuścił mnie, zobaczymy tylko na jak długo. Pogoda pod koniec tygodnia się z lekka załamała na koszt ostatnich podrygów zimy:( Po pracy jeszcze w kilka miejsc na zakupy.
Pozdrower!!!
Dane wycieczki:
| Km: | 49.00 | Km teren: | 0.00 | Czas: | km/h: | ||
| Pr. maks.: | 0.00 | Temperatura: | HRmax: | (%) | HRavg | (%) | |
| Kalorie: | kcal | Podjazdy: | m | Rower: | Kugu - ostre koło | ||
Wtorkowo....
Wtorek, 22 marca 2011 | dodano:23.03.2011Kategoria 0.00 - 49.99 km, po 3M, praca - sama przyjemność, W szponach Kugu
Trochę klasyki.....
Nie sądziłam, że pierwszy kryzys przyjdzie tak szybo – bo już drugiego dnia..... nie wiem czy to organizm musi się przyzwyczaić do tego, czy zwykły leń we mnie siedzi– stoczyłam ostrą bitwę z sobą żeby wytoczyć w końcu się z mieszkania..... dzisiaj trasa przy Stoczni, ścieżkę przy Grunwaldzkiej zostawiam na późniejsze godziny.
Po południu jeszcze w kilka miejsc i do domu. Miał być trening ale skończyło się tylko na planach;)
Pozdrower!!!
Nie sądziłam, że pierwszy kryzys przyjdzie tak szybo – bo już drugiego dnia..... nie wiem czy to organizm musi się przyzwyczaić do tego, czy zwykły leń we mnie siedzi– stoczyłam ostrą bitwę z sobą żeby wytoczyć w końcu się z mieszkania..... dzisiaj trasa przy Stoczni, ścieżkę przy Grunwaldzkiej zostawiam na późniejsze godziny.
Po południu jeszcze w kilka miejsc i do domu. Miał być trening ale skończyło się tylko na planach;)
Pozdrower!!!
Dane wycieczki:
| Km: | 25.00 | Km teren: | 0.00 | Czas: | km/h: | ||
| Pr. maks.: | 0.00 | Temperatura: | HRmax: | (%) | HRavg | (%) | |
| Kalorie: | kcal | Podjazdy: | m | Rower: | Kugu - ostre koło | ||

