tekst alternatywny
kuguar LOGO

Informacje

baton rowerowy bikestats.pl

Szukaj

Znajomi

Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy kuguar.bikestats.pl

Archiwum

Linki

Poniedziałkowy rozruch....

Poniedziałek, 12 lipca 2010 | dodano:12.07.2010Kategoria 0.00 - 49.99 km, po 3M, praca - sama przyjemność, W szponach Kugu
Może trochę coś z innej półki....


Dzień jak co dzień... prosto do domu, aby odpocząć w chłodnych 4 ścianach...:D

Pozdrower!!!
Dane wycieczki:
Km:23.50Km teren:0.00 Czas:km/h:
Pr. maks.:0.00Temperatura: HRmax:(%)HRavg(%)
Kalorie:kcalPodjazdy:mRower:Kugu - ostre koło

Po prostu weekend

Sobota, 10 lipca 2010 | dodano:12.07.2010Kategoria 0.00 - 49.99 km, po 3M, W szponach Kugu
Wiem, że Charlie pojawia się u mnie w przeciągu miesiąca trzeci raz, ale zakochałam się w jego utworach, a ten jest na pierwszym miejscu z uwagi też na teledysk….:D

Wiadomo – jak jest zimno to chciałoby się, aby było cieplej, ale jak jest teraz upalnie – chociażby jeden dzień – tęskni się za mniejszymi temperaturami;) Człowiek jest przewrotny i nigdy mu się nie dogodzi;)
W samo południe musiałam pojechać do Gdyni. Jeszcze nigdy ta droga mi się tak nie dłużyła. Żar lejący się z nieba – każdy kawałek cienia był jak ziemia obiecana;) nogi w ogóle odmawiały posłuszeństwa – bunt totalny. Pierwszy raz miałam coś takiego...

Powrót w niedzielę wieczorową porą... chłodny wiatr od morza – coś wspaniałego;) Ogólnie wrażenie po całym udanym weekendzie popsuł mi telefon od znajomego. Szok po skończonej rozmowie trzyma mnie jeszcze do dziś, a jest poniedziałek wieczór... Dlaczego kobiety potrafią być na tyle zazdrosne o swoich chłopaków, że kontakt ze znajomymi ze studiów stanowi problem nie do przeskoczenia... grrr... chyba nie zrozumiem kobiet;)

Pozdrower!!!
Dane wycieczki:
Km:36.40Km teren:0.00 Czas:km/h:
Pr. maks.:0.00Temperatura: HRmax:(%)HRavg(%)
Kalorie:kcalPodjazdy:mRower:Kugu - ostre koło

Piątek na ostro....

Piątek, 9 lipca 2010 | dodano:10.07.2010Kategoria 0.00 - 49.99 km, ostre ustwki, po 3M, praca - sama przyjemność, W szponach Kugu, w towarzystwie
Wspaniały głos, wspaniały utwór…. Pozdrowienia dla Izy w tym miejscu;D


Standardowo do pracy a po południu na zakupy... Myślałam, że nie wyrobię się na ustawkę, ale nawet się nie spóźniłam za dużo.... Dzisiaj skromnie… Szymon i Czarek – który dopiero zaczyna przygodę z ostrym. Miała być wyspa Sobieszewska – niestety moja przednia lampka została w domu i jazda nocna w moim przypadku odpada;/ Ale już jutro już mam nadzieję mieć ją z powrotem...

Pozdrower!!!
Dane wycieczki:
Km:41.00Km teren:0.00 Czas:km/h:
Pr. maks.:0.00Temperatura: HRmax:(%)HRavg(%)
Kalorie:kcalPodjazdy:mRower:

Zapach maciejki....

Czwartek, 8 lipca 2010 | dodano:08.07.2010Kategoria 0.00 - 49.99 km, po 3M, praca - sama przyjemność, W szponach Kugu
Wiem, że ostatnio pojawił się ten wykonawca, jednak warto poznać również ten utwór;D


Dzisiej nie jest mój dzień, rano jak jechałam jak nigdy moja piekania była zamknięta - brak faworka z rana, nie wpłynął dobrze na moje samopoczucie... Nawet porannej audycji w Trójce nie słuchałam z zaciekawieniem jak to zawsze ma miejsce.... Na szczęscie ten marazm minął w robocie i późmiej już się rozkręciłam;)
A propo maciejek, w jednym ogródku, który mijam z rana przepięknie pachniały maciejki... zapach dzieciństwa.... dlaczego tak rzadko ten kwiat teraz występuje, mały niepozorny a zapach zniewala....

Pozdrower!!!
Dane wycieczki:
Km:23.50Km teren:0.00 Czas:km/h:
Pr. maks.:0.00Temperatura: HRmax:(%)HRavg(%)
Kalorie:kcalPodjazdy:mRower:Kugu - ostre koło

Pozytywny dzień......

Środa, 7 lipca 2010 | dodano:07.07.2010Kategoria 0.00 - 49.99 km, po 3M, praca - sama przyjemność, W szponach Kugu
Może dzisiaj trochę nutki bluesowej... Nina jest cudowna, za każdym razem odkrywam nową część utworu, który mnie zachwyca...


Dzisiaj z rana trochę chłodniej, nawet sandały zostały w domu i przeprosiłam się z trampkami…;) O 15 już wolna, miały być zakupy z Kasią albo rower skończyło się na pizzy i spacerze z Anią:D Bardzo pozytywny wieczór...

Pozdrower!!!
Dane wycieczki:
Km:23.20Km teren:0.00 Czas:km/h:
Pr. maks.:0.00Temperatura: HRmax:(%)HRavg(%)
Kalorie:kcalPodjazdy:mRower:Kugu - ostre koło

Szczęliwy dzień....

Wtorek, 6 lipca 2010 | dodano:06.07.2010Kategoria 0.00 - 49.99 km, po 3M, praca - sama przyjemność, W szponach Kugu
Jeden z kilku soundtrack'ów który chyba nigdy mi się nie znudzi....


Zdecydowanie dzisiejszy dzień należy do udanych… w pracy pojawiłam się o 7.30 a godzinę później już do domu z powodu braku prądu – nie było po prostu co robić jak kompy nie działają… szkoda , że coś takiego tak rzadko się przytrafia….;) jutro już normalnie;D

Pozdrower!!!
Dane wycieczki:
Km:23.50Km teren:0.00 Czas:km/h:
Pr. maks.:0.00Temperatura: HRmax:(%)HRavg(%)
Kalorie:kcalPodjazdy:mRower:Kugu - ostre koło

Domowe kilometry i nie tylko.....

Poniedziałek, 5 lipca 2010 | dodano:05.07.2010Kategoria 0.00 - 49.99 km, po 3M, samotnie, W szponach Kugu
Ehhh przypominają się studia....


Kilometry z dojazdów do kolejki i tyle.... pobyt w domu jaknajbardziej pozytywny....:)

Pozdrower!!!
Dane wycieczki:
Km:32.00Km teren:0.00 Czas:km/h:
Pr. maks.:0.00Temperatura: HRmax:(%)HRavg(%)
Kalorie:kcalPodjazdy:mRower:

Sobota.......

Sobota, 3 lipca 2010 | dodano:03.07.2010Kategoria 0.00 - 49.99 km, po 3M, samotnie, W szponach Kugu
Już jakiś czas temu miałam wrzucić ten utwór, ale musiał chyba spokojnie poczekać na swoją kolej.....


To tu! To tam po 3m.....

Pozdrower!!!
Dane wycieczki:
Km:28.50Km teren:0.00 Czas:km/h:
Pr. maks.:0.00Temperatura: HRmax:(%)HRavg(%)
Kalorie:kcalPodjazdy:mRower:Kugu - ostre koło

Piątkowe kręcenie...;)

Piątek, 2 lipca 2010 | dodano:03.07.2010Kategoria 50.00 - 99.99 km., Landryna, po 3M, praca - sama przyjemność, W szponach Kugu, w towarzystwie
Może nie koniecznie ACDC ale w tej tematyce…. Ciągle pamiętam wykonanie tego utworu na koncercie – muzyka na żywo odczuwa się zupełnie inaczej…..


Dzisiaj transport do pracy na szczęście bez większych przygód – szybko na szczęście 8 h minęło. Po pracy po Siostrę i powrót do mnie już w towarzystwie jej, która dosiadała Landrynę;D Cieszę się, że udało mi się namówić ją na wycieczkę – fakt na początek nie jest długa, ale od razu Krakowa nie zbudowano…;D Powoli się na pewno rozkręci….
Pod wieczór trochę kręcenia po Trójmieście, w końcu zabrałam aparat więc i wpis będzie okraszony fotkami:
Współcześni poszukiwacze skarbów….
Pogaduchy poszukiwaczy skarbów..... © kuguar

A może to złoty pierścionek... © kuguar

Kugu się byczy ;) © kuguar

A to już stała gwardia grająca w szachy - zawsze ich tam można spotkać...
Starsi panowie... © kuguar

Starsi panowie 2... © kuguar

Piękne zachody słońca są właśnie nad budową Stadionu, w końcu udało mi się jeden uwiecznić.....
Budowa traw..... © kuguar

Pozdrower!!!
Dane wycieczki:
Km:54.50Km teren:0.00 Czas:km/h:
Pr. maks.:0.00Temperatura: HRmax:(%)HRavg(%)
Kalorie:kcalPodjazdy:mRower:Kugu - ostre koło

Pechowy czwartek....

Czwartek, 1 lipca 2010 | dodano:02.07.2010Kategoria 50.00 - 99.99 km., po 3M, praca - sama przyjemność, W szponach Kugu, w towarzystwie
Może kiedyś będę miała to szczęscie być na takim koncercie.... ehh....


Zaspałam – to jeszcze nic.... w połowie drogi jakieś dziwne przeczucie... hmmm czy są klucze w kieszeni? Macam się po udzie a tam nic....Nie wierzę!!! Panika!! Wypadły!! Niemożliwe – kieszeń głęboka;/ może zostawiłam na ladzie w sklepie – ale po co miałam je wyciągać;/ Tysiąc myśli na minutę.... telefon do Ani – finał...klucze zostały w drzwiach – gdzie ja mam głowę.... z powrotem do domu... plan pojawienia się w pracy na 7.30 legł w gruzach – było mi już wtedy obojętne na którą przyjadę – turlałam się trochę ślimaczym tempem – słońce uśmiechało się do mnie – więc nie za bardzo śpieszyło mi się do roboty...... Po drodze zaczepił mnie Szymon, który wypatrzył mnie na ścieżce i zjechał autem na pobocze aby się przywitać – chwila rozmowy i dalej w drogę – mały przystanek przy piekarni, aby zaopatrzyć się w standardowy zestaw: faworek oraz pizza z pieczarkami i serem..... spacerek aby spałaszować faworka;D jak prowadzę rower to zawsze przechodnie patrzą się czy przypadkiem nie złapałam kapcia;)

Po pracy kursy zaopatrzeniowe – zaniosłam w końcu kliszę do wywołania – ehh teraz do soboty oczekiwanie na efekty;) zeszło mi trochę – w domu pojawiłam się przed 19 spragniona ciepłego posiłku;) ale nie było mi dane odpocząć za długo – wyciągnięto mnie na rower – nie miałam na tyle silnej woli aby odmówić – zmęczona nie byłam – może trochę głodna, jednak szybka obiado - kolacja załatwiła sprawę i o 19.30 znów na kołach pomykałam w stronę Sopotu...;)
Już jutro weekend....;D

Pozdrower!!!
Dane wycieczki:
Km:54.00Km teren:0.00 Czas:km/h:
Pr. maks.:0.00Temperatura: HRmax:(%)HRavg(%)
Kalorie:kcalPodjazdy:mRower:Kugu - ostre koło

Blogi rowerowe na www.bikestats.pl