Wpisy archiwalne w kategorii
po 3M
| Dystans całkowity: | 13513.05 km (w terenie 182.90 km; 1.35%) |
| Czas w ruchu: | 37:32 |
| Średnia prędkość: | 19.96 km/h |
| Maksymalna prędkość: | 50.49 km/h |
| Liczba aktywności: | 338 |
| Średnio na aktywność: | 39.98 km i 1h 37m |
| Więcej statystyk | |
Trening na Łysej.....
Wtorek, 31 maja 2011 | dodano:15.06.2011Kategoria 50.00 - 99.99 km., Arab, po 3M, praca - sama przyjemność, treningi, w towarzystwie
Trochę gitarki nie zaszkodzi....
Pierwszy raz na treningu na Łysej - dość sporo ludzi. Poznałam przy okazji Candule. Może uda mi się tam częściej pojawiać!
Pozdrower!!!
Pierwszy raz na treningu na Łysej - dość sporo ludzi. Poznałam przy okazji Candule. Może uda mi się tam częściej pojawiać!
Pozdrower!!!
Dane wycieczki:
| Km: | 55.00 | Km teren: | 0.00 | Czas: | km/h: | ||
| Pr. maks.: | 0.00 | Temperatura: | HRmax: | (%) | HRavg | (%) | |
| Kalorie: | kcal | Podjazdy: | m | Rower: | Arab | ||
Pracowo....
Piątek, 27 maja 2011 | dodano:27.05.2011Kategoria 0.00 - 49.99 km, Kanarek, po 3M, praca - sama przyjemność
Ten Pan mnie urzekł.....
&feature=related
Ostatnio biję rekordy w dojazdach do pracy.... po robocie do serwisu na pogaduchu....
Czas się przygotować do KR;]
Pozdrower!!!
&feature=related
Ostatnio biję rekordy w dojazdach do pracy.... po robocie do serwisu na pogaduchu....
Czas się przygotować do KR;]
Pozdrower!!!
Dane wycieczki:
| Km: | 25.00 | Km teren: | 0.00 | Czas: | km/h: | ||
| Pr. maks.: | 0.00 | Temperatura: | HRmax: | (%) | HRavg | (%) | |
| Kalorie: | kcal | Podjazdy: | m | Rower: | Kanarek - Sprzedany | ||
Długi czwartek....
Piątek, 27 maja 2011 | dodano:27.05.2011Kategoria 50.00 - 99.99 km., Kanarek, po 3M, praca - sama przyjemność, treningi, w towarzystwie
Warto przypomnieć;)
Chyba pobiłam swój rekord dojazdu do pracy, pędziłam na złamanie karku, ale się udało;)
Po robocie słońce zachęcało do rowerowania, uderzam w stronę Reja przez Spacerową – korek jak sto pięćdziesiąt, jadę sobie na luzie środkiem jezdni i wkurzam tylko ludzi siedzących w samochodach, zdecydowanie jadę szybciej niż oni;D Na Reja sporo kolarzy. Dzisiaj miałam okazję przejechać się na rewelacyjnym rowerze mtb, zdecydowanie lepszej klasy niż mój Arab – to muszę przyznać bez bicia.... jechało się bajecznie, przyspieszenie na prostej, geometria ramy pasowała mi idealnie. Dwa kilogramy mniej na rowerze ale jaka różnica podczas rozpędzania;) ehh na razie taki rower jest tylko w zasięgu moich marzeń;)
U góry spotkałam Michała, który złapał kapcia, czekał na pomoc! Jak na złość w tym plecaku nie miałam łatek.... dłuższa chwila rozmowy i pojechałam kręcić kółka..... Tak właściwie, pierwszy trening w tym roku, na którym dałam z siebie coś więcej niż 50%.... zawsze jeździłam na pół gwizdka, wczoraj w końcu coś się odblokowało – może dlatego, że wyklarował się cel na ten sezon ale to zostanie moją tajemnicą;)
Pozdrower!!!
Chyba pobiłam swój rekord dojazdu do pracy, pędziłam na złamanie karku, ale się udało;)
Po robocie słońce zachęcało do rowerowania, uderzam w stronę Reja przez Spacerową – korek jak sto pięćdziesiąt, jadę sobie na luzie środkiem jezdni i wkurzam tylko ludzi siedzących w samochodach, zdecydowanie jadę szybciej niż oni;D Na Reja sporo kolarzy. Dzisiaj miałam okazję przejechać się na rewelacyjnym rowerze mtb, zdecydowanie lepszej klasy niż mój Arab – to muszę przyznać bez bicia.... jechało się bajecznie, przyspieszenie na prostej, geometria ramy pasowała mi idealnie. Dwa kilogramy mniej na rowerze ale jaka różnica podczas rozpędzania;) ehh na razie taki rower jest tylko w zasięgu moich marzeń;)
U góry spotkałam Michała, który złapał kapcia, czekał na pomoc! Jak na złość w tym plecaku nie miałam łatek.... dłuższa chwila rozmowy i pojechałam kręcić kółka..... Tak właściwie, pierwszy trening w tym roku, na którym dałam z siebie coś więcej niż 50%.... zawsze jeździłam na pół gwizdka, wczoraj w końcu coś się odblokowało – może dlatego, że wyklarował się cel na ten sezon ale to zostanie moją tajemnicą;)
Pozdrower!!!
Dane wycieczki:
| Km: | 72.00 | Km teren: | 0.00 | Czas: | km/h: | ||
| Pr. maks.: | 0.00 | Temperatura: | HRmax: | (%) | HRavg | (%) | |
| Kalorie: | kcal | Podjazdy: | m | Rower: | Kanarek - Sprzedany | ||
Praca i szwędanie po robocie.....
Wtorek, 24 maja 2011 | dodano:26.05.2011Kategoria 50.00 - 99.99 km., Kanarek, po 3M, praca - sama przyjemność, treningi, w towarzystwie
Może tym razem coś z tej półki.....
Z rana przyjemnie ciepło, tylko zamiast do pracy to najchętniej pojechałabym gdzieś na Kaszuby nad jezioro albo w las daleko od zgiełku i zabiegania....Po pracy miała być siatka, jednak pojechałam na Reja mimo nadciągających złowrogich chmur.... powrót w przenikliwie zimnym deszczu.
Pozdrower!!!
Z rana przyjemnie ciepło, tylko zamiast do pracy to najchętniej pojechałabym gdzieś na Kaszuby nad jezioro albo w las daleko od zgiełku i zabiegania....Po pracy miała być siatka, jednak pojechałam na Reja mimo nadciągających złowrogich chmur.... powrót w przenikliwie zimnym deszczu.
Pozdrower!!!
Dane wycieczki:
| Km: | 65.00 | Km teren: | 0.00 | Czas: | km/h: | ||
| Pr. maks.: | 0.00 | Temperatura: | HRmax: | (%) | HRavg | (%) | |
| Kalorie: | kcal | Podjazdy: | m | Rower: | Kanarek - Sprzedany | ||
Standardowo....
Poniedziałek, 23 maja 2011 | dodano:26.05.2011Kategoria Kanarek, po 3M, praca - sama przyjemność
Może tym razem tak!
&feature=related
Poniedziałkowy rozruch.... po niedzieli wyjątkowo ciężki! Nogi jak z ołowiu a jak nigdy spieszyło mi się rano do pracy... Po robocie w kilka miejsc, nic szczególnego – może poza tym, że siniaki z gór się wyleczyły i mogę spokojnie jeździć w krótkich spodenkach i nie straszyć ludzi fioletem. Dorzucam jeden dojazd do pracy z tamtego tygodnia - a co!
Pozdrower!!!
&feature=related
Poniedziałkowy rozruch.... po niedzieli wyjątkowo ciężki! Nogi jak z ołowiu a jak nigdy spieszyło mi się rano do pracy... Po robocie w kilka miejsc, nic szczególnego – może poza tym, że siniaki z gór się wyleczyły i mogę spokojnie jeździć w krótkich spodenkach i nie straszyć ludzi fioletem. Dorzucam jeden dojazd do pracy z tamtego tygodnia - a co!
Pozdrower!!!
Dane wycieczki:
| Km: | 55.00 | Km teren: | 0.00 | Czas: | km/h: | ||
| Pr. maks.: | 0.00 | Temperatura: | HRmax: | (%) | HRavg | (%) | |
| Kalorie: | kcal | Podjazdy: | m | Rower: | Kanarek - Sprzedany | ||
Szosowa niedziela.....
Niedziela, 22 maja 2011 | dodano:26.05.2011Kategoria 100.00 - 149.99 km, Kanarek, po 3M, treningi, w towarzystwie
Ta Pani gościła niedawno u mnie, zdecydowanie muszę poświęcić jej więcej uwagi – jej wokal na to zasługuje....
&feature=related
Dzisiaj nie był mój dzień na rower... brak siły w nogach, pozycja na Kanarku, która od x czasu pasowała mi bez zarzutów dzisiaj sprawiała mi nie mały kłopot, bolały ręce, plecy, tyłek, buty uwierały – dawno nie miałam tak złego dnia na rower. Trening na szosie – zapowiadało się w miarę spokojnie – skończyło się jak zwykle – tempo ostre, nie ma zmiłuj się.
W drodze powrotnej na moście wypatrzył mnie Drucikpodczas swojej niedzielnej przebieżki:D miłe zaskoczenie! Pozdrawiam:)
Słońce dawało w kość i to mocno, ręce i nogi zjarane! Wody starczyło na styk!
Pozdrower!!!
&feature=related
Dzisiaj nie był mój dzień na rower... brak siły w nogach, pozycja na Kanarku, która od x czasu pasowała mi bez zarzutów dzisiaj sprawiała mi nie mały kłopot, bolały ręce, plecy, tyłek, buty uwierały – dawno nie miałam tak złego dnia na rower. Trening na szosie – zapowiadało się w miarę spokojnie – skończyło się jak zwykle – tempo ostre, nie ma zmiłuj się.
W drodze powrotnej na moście wypatrzył mnie Drucikpodczas swojej niedzielnej przebieżki:D miłe zaskoczenie! Pozdrawiam:)
Słońce dawało w kość i to mocno, ręce i nogi zjarane! Wody starczyło na styk!
Pozdrower!!!
Dane wycieczki:
| Km: | 123.00 | Km teren: | 0.00 | Czas: | km/h: | ||
| Pr. maks.: | 0.00 | Temperatura: | HRmax: | (%) | HRavg | (%) | |
| Kalorie: | kcal | Podjazdy: | m | Rower: | Kanarek - Sprzedany | ||
Lansik deptakowy.....
Środa, 18 maja 2011 | dodano:19.05.2011Kategoria 0.00 - 49.99 km, po 3M, praca - sama przyjemność, W szponach Kugu, w towarzystwie
Wczoraj ciągle w głowie siedziała mi ta piosenka.....
Praca standard, a później pędem na spotkanie do Sopotu - udało się nie spóźnić. Pogoda na szczęście dopisała. Spotkanie mega sympatyczne, lansik się udał - oby częściej takie coś!
Pozdrower!!!
Praca standard, a później pędem na spotkanie do Sopotu - udało się nie spóźnić. Pogoda na szczęście dopisała. Spotkanie mega sympatyczne, lansik się udał - oby częściej takie coś!
Pozdrower!!!
Dane wycieczki:
| Km: | 43.00 | Km teren: | 0.00 | Czas: | km/h: | ||
| Pr. maks.: | 0.00 | Temperatura: | HRmax: | (%) | HRavg | (%) | |
| Kalorie: | kcal | Podjazdy: | m | Rower: | Kugu - ostre koło | ||
Pracowo....
Poniedziałek, 16 maja 2011 | dodano:19.05.2011Kategoria Arab, po 3M, praca - sama przyjemność
Tym razem trochę cięższe brzmienie.... szkoda, że nastąpił rozpad tego zespołu ale może jeszcze się reaktywują kiedyś...
&feature=related
Nic szczególnego się nie dzieje - Arab spisuje się świetnie nawet w miejskiej dżungli.
Pozdrower!!!
&feature=related
Nic szczególnego się nie dzieje - Arab spisuje się świetnie nawet w miejskiej dżungli.
Pozdrower!!!
Dane wycieczki:
| Km: | 50.00 | Km teren: | 0.00 | Czas: | km/h: | ||
| Pr. maks.: | 0.00 | Temperatura: | HRmax: | (%) | HRavg | (%) | |
| Kalorie: | kcal | Podjazdy: | m | Rower: | Kugu - ostre koło | ||
Niedzielny spontan Teamowy......
Niedziela, 15 maja 2011 | dodano:16.05.2011Kategoria 50.00 - 99.99 km., Arab, po 3M, treningi, w towarzystwie
Coś co mnie totalnie zniewoliło......!!!
Niedziela z rana ciągle padało – plan był na szosę – jednak nie chciało mi się jeździć w kałużach z mokrym tyłkiem – chyba zmęczenie z tygodnia ze mnie nie zeszło.... Skończyło się na spontanicznym objeździe trasy Skandii w gronie ekipy z teamu.... Oczywiście okazałam się największym zamulaczem.... ale obiecali mi dość spokojne tempo a skończyło się na całkiem żwawym... ja się tak nie bawię...;]
Każde kolejne wyjście w teren jest dla mnie owocne w nowe doświadczenia – jaką wyciągnęłam naukę z dzisiejszej jazdy – liście to zło – nie dość, że koła ślizgają się na potęgę, to nigdy nie wiadomo co się pod nimi kryje.... muszę sobie wpoić zasadę ograniczonego zaufania do podłoża po którym jeżdżę....
Oczywiście nie mogło zabraknąć mojego narzekania – że przecież ja tak bardzo lubię szosę.... ;) Towarzysze na szczęście dzielnie znosili moje marudzenie i dziękuję im za to;)
Ogólnie sukces – skończyło się bez żadnej gleby... szok!
Powrót szybkim tempem – temperatura spadła i zrobiło się nieprzyjemnie....
Pozdrower!
Niedziela z rana ciągle padało – plan był na szosę – jednak nie chciało mi się jeździć w kałużach z mokrym tyłkiem – chyba zmęczenie z tygodnia ze mnie nie zeszło.... Skończyło się na spontanicznym objeździe trasy Skandii w gronie ekipy z teamu.... Oczywiście okazałam się największym zamulaczem.... ale obiecali mi dość spokojne tempo a skończyło się na całkiem żwawym... ja się tak nie bawię...;]
Każde kolejne wyjście w teren jest dla mnie owocne w nowe doświadczenia – jaką wyciągnęłam naukę z dzisiejszej jazdy – liście to zło – nie dość, że koła ślizgają się na potęgę, to nigdy nie wiadomo co się pod nimi kryje.... muszę sobie wpoić zasadę ograniczonego zaufania do podłoża po którym jeżdżę....
Oczywiście nie mogło zabraknąć mojego narzekania – że przecież ja tak bardzo lubię szosę.... ;) Towarzysze na szczęście dzielnie znosili moje marudzenie i dziękuję im za to;)
Ogólnie sukces – skończyło się bez żadnej gleby... szok!
Powrót szybkim tempem – temperatura spadła i zrobiło się nieprzyjemnie....
Pozdrower!
Dane wycieczki:
| Km: | 62.00 | Km teren: | 30.00 | Czas: | km/h: | ||
| Pr. maks.: | 0.00 | Temperatura: | HRmax: | (%) | HRavg | (%) | |
| Kalorie: | kcal | Podjazdy: | m | Rower: | Arab | ||
Zaległości.....;]
Piątek, 13 maja 2011 | dodano:16.05.2011Kategoria Arab, po 3M, praca - sama przyjemność
Trochę chrypy......
Dojazd z trzech dni..... Jak zwykle pracę potraktuję po macoszemu.... Ostatnio trasa trochę zmodyfikowana abym miała o jedną górkę po drodze więcej.... od przyszłego tygodnia będzie plan przynajmniej trzy raz w tygodniu pojawiać się na górze Gradowej w ramach porannych treningów... co z tego wyjdzie - czas pokaże!
Pozdrower!!!
Dojazd z trzech dni..... Jak zwykle pracę potraktuję po macoszemu.... Ostatnio trasa trochę zmodyfikowana abym miała o jedną górkę po drodze więcej.... od przyszłego tygodnia będzie plan przynajmniej trzy raz w tygodniu pojawiać się na górze Gradowej w ramach porannych treningów... co z tego wyjdzie - czas pokaże!
Pozdrower!!!
Dane wycieczki:
| Km: | 75.00 | Km teren: | 0.00 | Czas: | km/h: | ||
| Pr. maks.: | 0.00 | Temperatura: | HRmax: | (%) | HRavg | (%) | |
| Kalorie: | kcal | Podjazdy: | m | Rower: | Arab | ||

