tekst alternatywny
kuguar LOGO

Informacje

baton rowerowy bikestats.pl

Szukaj

Znajomi

Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy kuguar.bikestats.pl

Archiwum

Linki

Wpisy archiwalne w kategorii

treningi

Dystans całkowity:2679.78 km (w terenie 139.00 km; 5.19%)
Czas w ruchu:07:25
Średnia prędkość:31.15 km/h
Liczba aktywności:51
Średnio na aktywność:52.54 km i 7h 25m
Więcej statystyk

W miejscu....

Wtorek, 21 lutego 2012 | dodano:23.02.2012Kategoria Kanarek, treningi
Jono McCleery - coraz bardziej znany, warty uwagi;) 24 lutego koncert w Gdańsku!


Miałam w poniedziałek zmobilizować się do jakiegoś ruchu, nie starczyło czasu. Dzisiaj nie widziałam innej opcji!
Dzisiaj kolejne 50 min!
Podobno powoli wyzbywam się dziwnej maniery ,,grzebania" palcami podczas pedałowania! No cóż człowiek całe życie się uczy!
Dzisiaj wysoka kadencja na tapecie! Ogólnie wiem, że mam z tym problem - zawsze wolę kręcić wolniej ale na twardszym przełożeniu niż robić młynek... tak już mam ale zobaczymy, może uda się wypracować inna technikę!

Pozdrower!!! Dane wycieczki:
Km:0.01Km teren:0.00 Czas:km/h:
Pr. maks.:0.00Temperatura: HRmax:(%)HRavg(%)
Kalorie:kcalPodjazdy:mRower:Kanarek - Sprzedany

Światowy dzień kota

Piątek, 17 lutego 2012 | dodano:17.02.2012Kategoria Kanarek, treningi
Zespół zdecydowanie mi się podoba, są gitarki, niezły wokal i ogólnie to coś co powoduje, że powracam do tej piosenki!


Kolejny dzień na rowerze! Następne 50 min kręcenia! Oj dzisiaj było srogo! Ostre sprinty trochę dały mi w kość;)

W radio zasłyszałam, że dzisiaj kociaki mają swoje święto. Nawet nie wiedziałam. Campa dostała swój ulubiony przysmak:D Gotowana wątróbka;D Oblizywała się po same wąsy!

A ja w ramach poprawin po wczorajszym tłustym czwartku spałaszowałam kolejne trzy pączki!

Pozdrower!!! Dane wycieczki:
Km:0.01Km teren:0.00 Czas:km/h:
Pr. maks.:0.00Temperatura: HRmax:(%)HRavg(%)
Kalorie:kcalPodjazdy:mRower:Kanarek - Sprzedany

Dalej kręcę.....

Czwartek, 16 lutego 2012 | dodano:17.02.2012Kategoria Kanarek, treningi
Naszło mnie na tą Panią, ten utwór szczególnie ma dla mnie klimat...


Dzisiaj w końcu wyschły mi spodnie długie z pampersem i od razu komfort jazdy poszedł do góry:D a mój tyłek wiem, że mi za to dziękował! Niestety tylko 40 min kręcone w miejscu, brak czasu;)Dałam sobie większy wycisk, jednak nie na tyle aby pozbyć się rezerwy!
Czas wyjątkowo szybko leci! Myślałam, że będzie gorzej!

Pozdrower!!! Dane wycieczki:
Km:0.01Km teren:0.00 Czas:km/h:
Pr. maks.:0.00Temperatura: HRmax:(%)HRavg(%)
Kalorie:kcalPodjazdy:mRower:

Kolejne popołudnie.....;)

Wtorek, 14 lutego 2012 | dodano:16.02.2012Kategoria treningi, Kanarek
Wszyscy zachwycają się Gotye, warto jednak poświecić trochę uwagi tej Pani!


Kolejny dzień na trenażerze, tylko a może aż 50 min. Trochę tym razem mocniej! Oj zasapałam się dzisiaj... Ale jak zwykle zsiadłam z roweru z bananem na ustach. Tyłek walczy, buntuje się! Odzwyczaił się pierun! Ale i tak go przetrzymam! Nogi miały rezerwę!

Pozdrower!!! Dane wycieczki:
Km:0.01Km teren:0.00 Czas:km/h:
Pr. maks.:0.00Temperatura: HRmax:(%)HRavg(%)
Kalorie:kcalPodjazdy:mRower:Kanarek - Sprzedany

Rozruch....;)

Poniedziałek, 13 lutego 2012 | dodano:16.02.2012Kategoria treningi, Kanarek
Może tym razem coś szybszego.... jest moc!


W poniedziałek od razu po pracy na początek 40 min na trenażerze. Tak tak, dołączyłam do grona kręcących w miejscu;) Kanarek został unieruchomiony na bliżej nieokreślony czas;) Nie skarży się, nie narzeka;D przynajmniej nie ciągam go po błocie pośniegowym! O suchą drogę teraz ciężko...:|

Pierwszy raz bardzo spokojnie, tak żeby nogi i tyłek przyzwyczaiły się do tego co będzie ich czekać przez najbliższe dni!!! Oj tyłek się buntował - zapomniał jak to jest siedzieć na tym wąskim siodle. Nogi kręciły się jak szalone - po takiej przerwie sił dużo... A ile radochy - co z tego że w miejscu!

Pozdrower!!! Dane wycieczki:
Km:0.01Km teren:0.00 Czas:km/h:
Pr. maks.:0.00Temperatura: HRmax:(%)HRavg(%)
Kalorie:kcalPodjazdy:mRower:Kanarek - Sprzedany

No w końcu.....;]

Sobota, 11 lutego 2012 | dodano:16.02.2012Kategoria z humorem, treningi
Ojjojoj... od czego tu zacząć po tak długiej przerwie;) Pianino i wokal tego Pana zdecydowanie będzie doskonały....


W końcu się ogarnęłam! Oj tak! Koniec tej zimowej stagnacji! Bieganie jest okej, ale czas wsiąść na siodełko w końcu!
Będąc w domu zrobiłam początek do czegokolwiek. Półtorej godzinki kręcenia na rowerku stacjonarnym! Spokojne tempo na początek, dobra muzyka i jakoś zleciało;)

Plany na ten rok jakieś w głowie są - zdradzę może jedynie tyle - chciałabym wystartować w większej ilości zawodów szosowych minimum 5. Czy się uda to zrealizować, nie wiem, zobaczymy!

Może na zakończenie dowcip, który zawsze poprawia mi humor!

,,Na patelni smażą się dwa jajka. Nagle jedno mówi do drugiego:
- Ty stary, ale tu gorąco!
- Aaaaaaaaa gadające jajko! - odpowiada z krzykiem drugie..."


Pozdrower!!! Dane wycieczki:
Km:0.01Km teren:0.00 Czas:km/h:
Pr. maks.:0.00Temperatura: HRmax:(%)HRavg(%)
Kalorie:kcalPodjazdy:mRower:

Hardcorowy x - duathlon

Sobota, 15 października 2011 | dodano:04.11.2011Kategoria 0.00 - 49.99 km, Arab, po 3M, W szponach Kugu, maratony, treningi
Godne uwagi i lepszego poznania....
&feature=related

Wydawało mi się to takie proste – bieg, rower i później bieg. Phhhi co tu może być trudnego. Ojj w jakim ja dużym błędzie byłam. Na dzień dobry niepełne 4 km biegu. Górki, które były do pokonania przyprawiają mnie o zadyszkę jak wchodzę na nie – a co dopiero gdy mam pod nie podbiec. Ogólnie płuca zostawiłam pod koniec pierwszego okrążenia – drugie to była droga przez mękę.... Ostatnia się doturlałam do miejsca zmian. W końcu rower. Ale i tutaj nie dało rady odpocząć. Górek pod dostatkiem. Ale jednak czułam się o wiele lepiej. Na jednym ze zjazdów zrobiło mi się gorąco – już oczami wyobraźni widziałam jak zdrapują mnie z drzewa. Na szczęście jakimś cudem utrzymałam równowagę i zjechałam na kołach na sam dół. Przy kolejnych okrążeniach w tym miejscu spinałam się dwa razy mocniej i uważałam aby nie popełnić jakiegoś głupiego błędu.

Na dobicie zmiana obuwia, zrzucenie kasku i jeszcze jedno okrążenie biegu. Ale udało się. Zdążyłam przed limitem czasu, zmęczona ale szczęśliwa przebiegłam linię mety. Czasy pożal się boże – ale nie to było dla mnie najważniejsze. Fakt, że się udało;D Medale podobno przesłane zostaną pocztą – ale mimo, że już trzy tygodnie minęło a ciągle nic nie dostałam ;(

Przez rok zdążę zapomnieć, że połączenie biegu i roweru to nie jest nic fajnego i znając życie wystartuję ponownie;)

Pozdrawiam wszystkich znajomych, których przy okazji spotkałam i dziękuję za kibicowanie! Dane wycieczki:
Km:18.00Km teren:0.00 Czas:km/h:
Pr. maks.:0.00Temperatura: HRmax:(%)HRavg(%)
Kalorie:kcalPodjazdy:mRower:Arab

Praca i trening poranny...;)

Poniedziałek, 11 lipca 2011 | dodano:11.07.2011Kategoria 0.00 - 49.99 km, Kanarek, po 3M, praca - sama przyjemność, treningi
Z półki intrygujące....
&feature=related

Z rana trening na Kartuskiej - fakt, że przymusowy ale zawsze. Wiatr nie ułatwiał zadania. Miłe zaskoczenie - część Kartuskiej już pięknie zrobiona - ścieżka rowerowa szeroka jak ,,autostrada". Zjazd szczególnie przyjemny gdy nie musiałam się martwic ,,ogonem" - tylko cała droga należała do mnie!

Po południu zmokłam do suchej nitki - do tego zimno... brr....;/

Pozdrower!!! Dane wycieczki:
Km:39.00Km teren:0.00 Czas:km/h:
Pr. maks.:0.00Temperatura: HRmax:(%)HRavg(%)
Kalorie:kcalPodjazdy:mRower:Kanarek - Sprzedany

Pod wiatr.....

Czwartek, 23 czerwca 2011 | dodano:23.06.2011Kategoria 100.00 - 149.99 km, Kanarek, treningi, w towarzystwie
To wykonanie baaardzo mi się podoba, ma swój klimat....


Trasa lekka i przyjemna po mierzei, wiatr trochę niestety dokuczał ale i tak jechało się dobrze. Przeprawa przez prom w Świbnie przypomniała mi zeszłoroczne Żuławy w Koło - w tym roku mam nadzieję, że zabawa równie będzie udana jak wtedy! W Sztutowie przystanek na przepyszne lody i ciastko. Powrót tym razem przez Kiezmark siódemką..... Dane wycieczki:
Km:109.00Km teren:0.00 Czas:km/h:
Pr. maks.:0.00Temperatura: HRmax:(%)HRavg(%)
Kalorie:kcalPodjazdy:mRower:Kanarek - Sprzedany

Pracowo....

Środa, 22 czerwca 2011 | dodano:23.06.2011Kategoria 0.00 - 49.99 km, po 3M, praca - sama przyjemność, treningi, W szponach Kugu
Dziś padło na tego Pana.....


Odkurzyłam Kugu.... ostatnio tylko Arab i Arab - koniec tego dobrego! Nastał cudowny czas - zaczęły kwitnąc lipy, coś cudownego - mogłabym całymi godzinami stać pod drzewem i upajać się tym zapachem.....

Pozdrower!!! Dane wycieczki:
Km:25.00Km teren:0.00 Czas:km/h:
Pr. maks.:0.00Temperatura: HRmax:(%)HRavg(%)
Kalorie:kcalPodjazdy:mRower:Kugu - ostre koło

Blogi rowerowe na www.bikestats.pl