Wpisy archiwalne w kategorii
po 3M
| Dystans całkowity: | 13513.05 km (w terenie 182.90 km; 1.35%) |
| Czas w ruchu: | 37:32 |
| Średnia prędkość: | 19.96 km/h |
| Maksymalna prędkość: | 50.49 km/h |
| Liczba aktywności: | 338 |
| Średnio na aktywność: | 39.98 km i 1h 37m |
| Więcej statystyk | |
Czwartkowo:D
Czwartek, 8 października 2009 | dodano:08.10.2009Kategoria samotnie, po 3M, 0.00 - 49.99 km
Zaraz po pracy tylko się przebrałam i pojechałam do siostry na obiad:D świetna spraw: sosik i ziemniaczki:) wszystko byłoby w porządku tylko gdy jechałam już od niej układając w głowie plan gdzie zaraz pojadę poczułam coś dziwnego....
tak jakby jakiś kamień przykleił się do tylnej opony i co obrót czułam że coś tam jest:) jadąc po gładziutkiej ścieżce rowerowej nawet przez myśl mi nie przeszło, że to skończy się tak źle.....
Zsiadłam z roweru, oglądam dętkę a tam piękna mała śubka wbita centralnie na środeczku bieżnika......... zapłakać się możńa w przeciągu tygodnia dwa flaki:( zanim cokolwiek doszło do mojego umysłu odruchem bezwarunkowym wyciągnęłam to z dętki... i pozamiatane pssssssssssss............... tak gdybym zostawiła tą śrubę w oponie to może dojechałabym do domu, a tak dwa kilometry z buta;) kiedy ja się nauczę wozić ze sobą sprzęt do naprawy:) chyba do trzech razy sztuka:)....
Dobra wiadomość.... są fundusze na mojego rumaka - rozpoczynam proces kompletowania części:) oj to będzie piękny czas. Na pierwszy ogień pójdą piasty do kół, oddanie ramy do lakiernika........ i takie tam.......:)
Pozdrawiam wszystkich tutaj zaglądających:)
tak jakby jakiś kamień przykleił się do tylnej opony i co obrót czułam że coś tam jest:) jadąc po gładziutkiej ścieżce rowerowej nawet przez myśl mi nie przeszło, że to skończy się tak źle.....
Zsiadłam z roweru, oglądam dętkę a tam piękna mała śubka wbita centralnie na środeczku bieżnika......... zapłakać się możńa w przeciągu tygodnia dwa flaki:( zanim cokolwiek doszło do mojego umysłu odruchem bezwarunkowym wyciągnęłam to z dętki... i pozamiatane pssssssssssss............... tak gdybym zostawiła tą śrubę w oponie to może dojechałabym do domu, a tak dwa kilometry z buta;) kiedy ja się nauczę wozić ze sobą sprzęt do naprawy:) chyba do trzech razy sztuka:)....
Dobra wiadomość.... są fundusze na mojego rumaka - rozpoczynam proces kompletowania części:) oj to będzie piękny czas. Na pierwszy ogień pójdą piasty do kół, oddanie ramy do lakiernika........ i takie tam.......:)
Pozdrawiam wszystkich tutaj zaglądających:)
Dane wycieczki:
| Km: | 5.00 | Km teren: | 0.00 | Czas: | 00:21 | km/h: | 14.29 |
| Pr. maks.: | 0.00 | Temperatura: | HRmax: | (%) | HRavg | (%) | |
| Kalorie: | kcal | Podjazdy: | m | Rower: | |||
krążenie po mieście
Wtorek, 6 października 2009 | dodano:06.10.2009Kategoria samotnie, po 3M, 0.00 - 49.99 km
Najpierw z rowerem u boku do sklepu uzdrowić mojego rumaka;) a później trochę przed wieczorem pokręciłam się po mieście tu i tam bez celu:) a że pogoda zachęcała raczej do jazdy niż do powrotu do domu, skorzystałam z niej:)
Dane wycieczki:
| Km: | 15.10 | Km teren: | 0.00 | Czas: | 00:50 | km/h: | 18.12 |
| Pr. maks.: | 0.00 | Temperatura: | 10.0 | HRmax: | (%) | HRavg | (%) |
| Kalorie: | kcal | Podjazdy: | m | Rower: | |||
Sobieszewo 1/2 - mały peszek:D
Niedziela, 4 października 2009 | dodano:04.10.2009Kategoria samotnie, po 3M, 0.00 - 49.99 km
Patrzę za okno - jak można tak pięknej pogody nie wykorzystać do wyjazdu:) dzisiaj trochę cieplej, nie zabieram rękawiczek:)
Plan - Sobieszewo:) przez całą drogę wieje silny wiatr, czasami naprawdę ciężko się jechało:) wiatr z boku też dawał w kość;/
Jechałam Elbląską, następnie Benzynową, właściwie to trzymałam się trasy autobusu 186:) ale jak pech to pech - jakieś 200 metrów za mostem na wyspę łapię gum:( i klapa;/
Panika, ani kasy na bilet, ani telefonu aby po kogoś zadzwonić, przecież na pieszo nie będę szła:) dobrze że z wczoraj miałam jeszcze bilet całodobowy który jeszcze nie stracił ważności:) i powrót do domu komunikacją miejską:)
Za tydzień zrealizuję swoje plany w 100%:D
Stare ale jare:D
<
Plan - Sobieszewo:) przez całą drogę wieje silny wiatr, czasami naprawdę ciężko się jechało:) wiatr z boku też dawał w kość;/
Jechałam Elbląską, następnie Benzynową, właściwie to trzymałam się trasy autobusu 186:) ale jak pech to pech - jakieś 200 metrów za mostem na wyspę łapię gum:( i klapa;/
Panika, ani kasy na bilet, ani telefonu aby po kogoś zadzwonić, przecież na pieszo nie będę szła:) dobrze że z wczoraj miałam jeszcze bilet całodobowy który jeszcze nie stracił ważności:) i powrót do domu komunikacją miejską:)
Za tydzień zrealizuję swoje plany w 100%:D
Stare ale jare:D
<
Dane wycieczki:
| Km: | 18.90 | Km teren: | 0.00 | Czas: | 01:00 | km/h: | 18.90 |
| Pr. maks.: | 39.00 | Temperatura: | 11.0 | HRmax: | (%) | HRavg | (%) |
| Kalorie: | kcal | Podjazdy: | m | Rower: | |||
sobotni ranek:)
Sobota, 3 października 2009 | dodano:03.10.2009Kategoria 50.00 - 99.99 km., po 3M, W szponach Kugu
Plany są po to aby je zawsze modyfikować;D z moim wstaniem o 6 raczej nie wypaliło i z Sobieszewem również, skończyło się na kręceniu po Trójmieście:D ale nie powiem, że nie było też dobrze. Jedynie doskwierał mi brak czegokolwiek na głowie, jednak już przy takich temperaturach trzeba makówkę chronić:D (49.6 km)
Ale jeszcze jutro niedziela, może kto wie, jutro się uda z tym Sobieszewem:)
Mały update:
jedna runda przez Hallera - wzdłuż morza do mola w Sopocie i nazat:) nie ma to jak rowerek przed spaniem, teraz to mi się po takim dniu będzie spało:) (19.5 km)
Ale jeszcze jutro niedziela, może kto wie, jutro się uda z tym Sobieszewem:)
Mały update:
jedna runda przez Hallera - wzdłuż morza do mola w Sopocie i nazat:) nie ma to jak rowerek przed spaniem, teraz to mi się po takim dniu będzie spało:) (19.5 km)
Dane wycieczki:
| Km: | 69.10 | Km teren: | 0.00 | Czas: | 03:15 | km/h: | 21.26 |
| Pr. maks.: | 48.00 | Temperatura: | 6.0 | HRmax: | (%) | HRavg | (%) |
| Kalorie: | kcal | Podjazdy: | m | Rower: | |||
małe co nie co;D
Piątek, 2 października 2009 | dodano:02.10.2009Kategoria samotnie, po 3M, 0.00 - 49.99 km, majstrowanie
Oj dawno nie mnie tu nie było:) ale już nadrabiam zaległości:)
Ostatnio sporo czasu zeszło mi na chodzeniu po serwisach rowerowych w Gda i badaniu rynku - ciągle nie wiem jakie koła mam wybrać do mojej cud maszyny, która coraz wyraźniej zarysowuje swój kształt:D i tak na razie jeszcze muszę jeszcze poczekać na pensję:) ale przynajmniej jak już będzie gotówka to od razu fruu i do sklepu:) jedynie zdecyduję się chyba na zamówienie piasty tylnej torowej z allegro:) aby trochę zejść z wagi (ta rama stalowa pewnie nieźle nabije wartość) zastanawiam się nad szytkami - z jednej strony więcej kaski za taki sprzęt przy zakupie, ale później również i przy eksploatacji - ale za to ileś gram zaoszczędzonych:) ech trzeba będzie się z tym przespać:D a do tego trzeba będzie przyswoić sobie umiejętność łatania takich dziur w szytkach:D ech co ja biedna zrobię:D
Dzisiaj przed spaniem na pożyczony rowerku chwila szaleństwa, trasa wzdłuż morza, i jak mało pieszych i rowerzystów - cały trasa moja:D księżyc uśmiechał się do mnie, a gwiazdka jedna po drugiej puszczała do mnie oko;) chyba mnie nie podrywały;) na trasie spotkałam jednego rolkarza, taka zjawa - ale muszę przyznać - tempo niezłe jak na takie malutkie kółeczka:D chwilka rozmowy i dalej przed siebie....:)
Może jutro uda mi się wstać o 6 i gdzieś wybyć... kto wie, może Sobieszewo....:) ktoś chętny;) ??
Do następnego razu, tym razem postaram się o zdjęcia:) jak wyczaruję aparat;D
update: chciałam w polu kalorie wpisać: dużo;) a system zbuntował się na taką jednostkę:D hihi:) niech mu będzie;)
Ostatnio sporo czasu zeszło mi na chodzeniu po serwisach rowerowych w Gda i badaniu rynku - ciągle nie wiem jakie koła mam wybrać do mojej cud maszyny, która coraz wyraźniej zarysowuje swój kształt:D i tak na razie jeszcze muszę jeszcze poczekać na pensję:) ale przynajmniej jak już będzie gotówka to od razu fruu i do sklepu:) jedynie zdecyduję się chyba na zamówienie piasty tylnej torowej z allegro:) aby trochę zejść z wagi (ta rama stalowa pewnie nieźle nabije wartość) zastanawiam się nad szytkami - z jednej strony więcej kaski za taki sprzęt przy zakupie, ale później również i przy eksploatacji - ale za to ileś gram zaoszczędzonych:) ech trzeba będzie się z tym przespać:D a do tego trzeba będzie przyswoić sobie umiejętność łatania takich dziur w szytkach:D ech co ja biedna zrobię:D
Dzisiaj przed spaniem na pożyczony rowerku chwila szaleństwa, trasa wzdłuż morza, i jak mało pieszych i rowerzystów - cały trasa moja:D księżyc uśmiechał się do mnie, a gwiazdka jedna po drugiej puszczała do mnie oko;) chyba mnie nie podrywały;) na trasie spotkałam jednego rolkarza, taka zjawa - ale muszę przyznać - tempo niezłe jak na takie malutkie kółeczka:D chwilka rozmowy i dalej przed siebie....:)
Może jutro uda mi się wstać o 6 i gdzieś wybyć... kto wie, może Sobieszewo....:) ktoś chętny;) ??
Do następnego razu, tym razem postaram się o zdjęcia:) jak wyczaruję aparat;D
update: chciałam w polu kalorie wpisać: dużo;) a system zbuntował się na taką jednostkę:D hihi:) niech mu będzie;)
Dane wycieczki:
| Km: | 18.00 | Km teren: | 0.00 | Czas: | 00:39 | km/h: | 27.69 |
| Pr. maks.: | 42.00 | Temperatura: | 7.0 | HRmax: | (%) | HRavg | (%) |
| Kalorie: | kcal | Podjazdy: | m | Rower: | |||
Ciekawostka dla wszystkich Bikerów:D
Czwartek, 17 września 2009 | dodano:17.09.2009Kategoria 0.00 - 49.99 km, popierdółki, po 3M
Po gazetę:D Dzisiaj z rana przez przypadek wpadła mi do ręki gazeta (chciałam kupić inna, a padło na Dziennik Bałtycki) a w niej: Do 2015 roku ma powstać autostrada rowerowa:D tak tak, nic innego jak Wiślana Trasa Rowerowa:D
Dokładna jej trasa jest jeszcze nie ustalona, ciągle trwają rozmowy, ale również jest możliwość zgłoszenia swojej propozycji, do czego zapraszam najbardziej aktywnych Bikerów z pomorza, którzy wiedzą najlepiej gdzie ona powinna przebiegać:)
A tu jest dokładne źródło:)
http://www.polskatimes.pl/dziennikbaltycki/stronaglowna/162828,pomorze-autostrada-dla-rowerow-ma-powstac-do-2015-roku,id,t.html
Dokładna jej trasa jest jeszcze nie ustalona, ciągle trwają rozmowy, ale również jest możliwość zgłoszenia swojej propozycji, do czego zapraszam najbardziej aktywnych Bikerów z pomorza, którzy wiedzą najlepiej gdzie ona powinna przebiegać:)
A tu jest dokładne źródło:)
http://www.polskatimes.pl/dziennikbaltycki/stronaglowna/162828,pomorze-autostrada-dla-rowerow-ma-powstac-do-2015-roku,id,t.html
Dane wycieczki:
| Km: | 5.00 | Km teren: | 0.00 | Czas: | 00:15 | km/h: | 20.00 |
| Pr. maks.: | 0.00 | Temperatura: | HRmax: | (%) | HRavg | (%) | |
| Kalorie: | kcal | Podjazdy: | m | Rower: | |||
kręcenie po Gdańsku;D
Poniedziałek, 14 września 2009 | dodano:14.09.2009Kategoria 0.00 - 49.99 km, samotnie, po 3M
Dzisiaj krótko:) ponownie na pożyczonym rumaku, pod wieczór aby dobrze się spało:) znów niestety bez żadnego zdjęcia, obiecuję poprawę już niedługo:)
Dane wycieczki:
| Km: | 18.50 | Km teren: | 0.00 | Czas: | 01:00 | km/h: | 18.50 |
| Pr. maks.: | 0.00 | Temperatura: | HRmax: | (%) | HRavg | (%) | |
| Kalorie: | kcal | Podjazdy: | m | Rower: | |||
Po długiej przerwie...
Niedziela, 13 września 2009 | dodano:13.09.2009Kategoria 0.00 - 49.99 km, samotnie, po 3M
Ze względu na chwilowy brak własnego sprzętu (odnowa i inne prace serwisowe wyłączyły moje dwa rumaki z użytku) muszę ratować się zamiennikami. Ale każdy rowerzysta wie jak to jest jeździć na pożyczonym sprzęcie. Nie jest się przyzwyczajonym do niczego. I tak samo miałam dzisiaj.
Po obiedzie wybrałam się na małą przejażdżkę na rowerku kuzynki, generalnie prowadził się bardzo lekko - co było dla mnie miłą niespodzianką na początku:)
Ostatni raz na rowerze po Gdańsku jeździłam wieki temu, aż wstyd się przyznać 3 lata temu:D (nie liczę oczywiście rolek, mały epizod w moim krótkim życiorysie). Oczywiście wybrałam sobie trasę najłatwiejszą - typowo niedzielną. To raczej nie jest zaskoczenie wzdłuż Morza, od wysokości Gdańsk Przymorze w stronę Klifu.
Tam chwila zadumy na nad pięknymi widokami, szum fal (niestety zdjęć nie będzie - aparat zaniemógł a dokładnie baterie, złośliwość rzeczy martwych). I powrót, tym razem wzdłuż Al. Niepodległości w stronę Gdańska. Po drodze zahaczyłam o ul. Reja w Sopocie. Okazało się że znam ją tylko raczej schodziłam ją pieszo:D
Do kuzynki na Przymorze oddać rower i do domku:)
Musiałam wpisać szacunkowe kilometry, ze względu na brak licznika. Może kolejna przejażdżka na własnym rumaku:)
Po obiedzie wybrałam się na małą przejażdżkę na rowerku kuzynki, generalnie prowadził się bardzo lekko - co było dla mnie miłą niespodzianką na początku:)
Ostatni raz na rowerze po Gdańsku jeździłam wieki temu, aż wstyd się przyznać 3 lata temu:D (nie liczę oczywiście rolek, mały epizod w moim krótkim życiorysie). Oczywiście wybrałam sobie trasę najłatwiejszą - typowo niedzielną. To raczej nie jest zaskoczenie wzdłuż Morza, od wysokości Gdańsk Przymorze w stronę Klifu.
Tam chwila zadumy na nad pięknymi widokami, szum fal (niestety zdjęć nie będzie - aparat zaniemógł a dokładnie baterie, złośliwość rzeczy martwych). I powrót, tym razem wzdłuż Al. Niepodległości w stronę Gdańska. Po drodze zahaczyłam o ul. Reja w Sopocie. Okazało się że znam ją tylko raczej schodziłam ją pieszo:D
Do kuzynki na Przymorze oddać rower i do domku:)
Musiałam wpisać szacunkowe kilometry, ze względu na brak licznika. Może kolejna przejażdżka na własnym rumaku:)
Dane wycieczki:
| Km: | 30.00 | Km teren: | 0.00 | Czas: | 01:50 | km/h: | 16.36 |
| Pr. maks.: | 0.00 | Temperatura: | HRmax: | (%) | HRavg | (%) | |
| Kalorie: | kcal | Podjazdy: | m | Rower: | |||

